Wojna!!! - Relacja z meczu Bytkowo vs Tokary Drukuj

WOJNA !!!!

Widziane oczami gracza.

W związku z ukazującymi się tu i ówdzie nieprawdziwymi informacjami o przebiegu pobytu naszej Reprezentacji Klubowej na meczu w Tokarach, podjąłem decyzję o przedstawieniu własnej wersji tego jakże brzemiennego w skutkach zdarzenia.
Niestety. Mimo podjęcia wszelkich możliwych działań prewencyjno-zapobiegawczych, wyjazd Klubu może wywołać również reperkusje międzynarodowe.
Ciągle czekam na oczywisty protest Pana Konsula Honorowego Republiki Francji w Polsce.

Jako aktywny członek Golf Club Bytkowo i ówczesny gość Klubu Golfowego Tokary, wyrażam głębokie ubolewanie i szczery żal, że doszło do tak skandalicznego incydentu, ale jednocześnie uważam, że pewnym usprawiedliwieniem dla osób biorących udział w wydarzeniach, był wybuch gorącego patriotyzmu.

Przyznaję, że może lekką przesadą było ogłaszanie powszechnej moblilizacji na wypadek wojny, ale jak się wydaje, idea przyświecająca Organizatorom , była w swojej istocie słuszna.
Być może sama wojna nie będzie potrzebna, ale wymaga to jeszcze szeregu wyjaśnień na najwyższym szczeblu.
Do sprawy doszło, kiedy znany i niezwykle obiektywny w ocenie wydarzeń polityczno-gospodarczych w Polsce, siedząc wygodnie w fotelu klubowym, trzymając w ręku tradycyjny kieliszek wina, Igor, zagaił donośnie w te słowa:

- A w 89 roku to wyście k...czę wszystko sprzedali.
- Cośmy sprzedali ?!!! - zaperzyli się donośnym głosem równie obiektywni i niezwykle spokojni komentatorzy polityczni z Tokar.
- A wódkę sprzedali ! Za bezcen oddali ! - indyczył się dalej nasz komentator polityczny.
- Jaką wódkę ??? - I tu Tokarian zamurowało na całego.
- Przecież wódka jest. I tu i w sklepie - wyjaśniają dalej - Nawet niedaleko.
- A ile ci właściwie brakuje ? - i tu zauważyłem znaczny wysiłek Tokarian dla zrozumienia problemu.
- Nic mi nie brakuje. - ryknął Igor z nieznacznym szaleństwem w oczach.
- Wyborową sprzedali.  I to komu? Francuzom. - gorączkował się nadal.

I tu  Tokarianie załapali. Oczywisty patriotyzm zagotował krew. Brwi zmarszczyli groźnie.

- Kto sprzedał ?!!  Francuzom ???. - indagowali nadal.
- Wy !!! - ryknął obiektywnie Igor.
- My ?!! Nigdy !! Idziemy na Paryż . Zburzymy im Wieżę Eiffla. - Tokarianie dostosowali się do wylewającego się z krtani, głębokiego żalu Igora.
- I wezmę psa - rozczulił się Igor, widząc szczere patriotyczne poparcie Tokarian.

W tej sytuacji ogłoszenie powszechnej mobilizacji było jedynie kwestią czasu.

A co do samego meczu.
Przywitano nas godnie. Gospodarze, Piotr z Barbarą - właściciele pola golfowego, i Prezes Klubu - Paweł, przychylali nam nieba, przyjmując naprawdę wyjątkowo gościnnie.
Trochę do pieca dołożył Profesor, wręczając - śladem Sienkiewicza, Prezesowi Klubu z Tokar dwa nagie kije, (dla podwyższenia morale Drużyny przeciwnej) czym wywołał niepotrzebną złość sportową.
Cóż o meczu... Co można powiedzieć po pierwszej połowie ? Druga polowa meczu odbędzie sie u nas.
Tam polegliśmy. Ale nieznacznie. W Poznaniu mamy do odrobienia coś koło 30 punktów. Niby niedużo...

Sprawozdawał

Robert  Jakubiec

 

Partnerzy

Reklama
Reklama
Reklama
Start Relacje Wojna!!! - Relacja z meczu Bytkowo vs Tokary