|
Miło mi poinformować, że pole golfowe w Bytkowie głosami golfistów i sympatyków zostało sensacyjnym zwycięzcą konkursu przeprowadzonego przez Zachodniopomorski Portal Golfowy na najbardziej lubiane pole golfowe w Polsce w roku 2007.
W pokonanym polu pozostawiło pole golfowe w Binowie i Siemianowicach.
Co ciekawe. Dalsze miejsca zajęły przepiękne pola we Wrocławiu, Częstochowie, Gdańsku czy Warszawie. Świadczy to o tym, że Golfiści właściwie potraktowali konkurs i nie głosowali na najpiękniejsze pole (a może juz czas również na taki konkurs), ale głosowali na pole, gdzie się najlepiej czują i gdzie chcą przebywać.
Ogromy wkład w budowę takiej atmosfery mają niewątpliwie PRO, którzy pracowali lub nadal pracują na polu: Marek Sokołowski - niezrównany gawędziarz i dusza każdego towarzystwa, Mike O'Brian - zawodowy perfekcjonista, zdobywca 5-Star Professional Aword w 2007 roku, Przemek Kłos - jeden z najzdolniejszych instruktorów młodego pokolenia i Marcin Moś, który z Bytkowem jest chyba najbardziej z wszystkich PRO związany, będąc jednym z założycieli Klubu i pierwszym projektantem pola.
Zdajemy sobie sprawę, że daleko nam do przepięknych pól we Wrocławiu, Częstochowie czy Gdańsku, ale jak widać, na polu golfowym liczy się nie tylko fakt zaliczania go do ekstraklasy europejskich pól golfowych. Jak się okazuje, golfiści cenią sobie również ciepełko budynku klubowego, szacunek, i golfową atmosferę. Cieszy również to, że większośc golfistów lubi jeździć na inne pola "na deser" a wracać do Bytkowa "leczyć rany" lub fetować zwycięstwa. Myślę, że nie bez znaczenia jest, że pole cały czas się rozwija lecząc rany po błędach popełnionych przy budowie a wynikających m in. z braku doświadczenia i 2 latach suszy, jaka nawiedziła go zaraz po otwarciu.
Jest mi bardzo miło być prezesem Klubu stworzonego przez Golfistów dla Nich samych, na który to Klub nie pozwalają powiedzieć złego słowa a atmosferę u nas cenią równie wysoko jak jakość na innych polach.
Podkreślenia zasługuje fakt, że "Ojcem" sukcesu jest Sławek Paluszczak, niezrównany animator życia klubowego. (Ostrzegam, że ma już HCP 35 i zaliczone 4 miejsce w dwudniowym turnieju w Monastyrze, gdzie w pokonanym polu pozostawił m in. jednego z reprezentantów Polski z jednocyfrowym handikapem).
Gratuluję Koleżankom i Kolegom.
Robert Jakubiec |